hello kitty

idea/reżyseria:
Wojtek Kaproń
dramaturgia: Grzegorz Kondrasiuk
słowo: Mateusz Nowak
udźwiękowienie: Maciej Połynko
kostiumy: Jola Szala
wizualizacje: Piotr Lu Lużyński/Jolanta Gmur
światła: Grzegorz Polak
wykonanie: Lubelski Teatr Tańca: Beata Mysiak, Wojtek Kaproń, Pracownia Fizyczna: Paweł Grala, Wojciech Łaba
produkcja: Teatr Centralny – CK w Lublinie, Lubelski Teatr Tańca
premiera: 15 grudnia 2012
 
Kochana Kitty! Sądzę, że będę Ci mogła wszystko powierzyć, tak jak jeszcze nigdy nikomu, i mam nadzieję, że będziesz dla mnie wielkim oparciem.

Trawestacja wątków z „Dziennika” Anne Frank, dokonana środkami tanecznymi, teatralnymi i wizualnymi. Próba odpowiedzi na pytanie – jak pozostać „człowiekiem-samym-w-sobie”?


Po co? Skąd pomysł, żeby raz jeszcze wracać na scenie do „Dziennika” Anne Frank? Czyżby kolejna próba egzorcyzmowania, odczarowywania faktu Zagłady? A może po prostu zwykła prowokacja, wyrachowana gierka obliczona na medialny skandal? Otóż – ani to, ani to.

Artyści, którzy mierzą się z tematami traumatycznej pamięci o Zagładzie, zazwyczaj wybierają jedną z dwóch strategii. Pierwsza, dążąca do psychologicznego wcielenia się w ofiarę, jeden ludzki los który symbolizować ma miliony, to praca na „wyobraźni empatycznej”, ocierająca się o emocjonalny szantaż. Druga – wychodząca z założenia, że niemożliwym jest zobrazowanie ogromu zbrodni, konstruuje odcieleśnioną abstrakcyjną przestrzeń, aby w tej pustce wspólnie z widzem spróbować traumę prze-myśleć i prze-pracować. Pracując nad tekstem „Dziennika” Anne Frank, czytając go za pomocą języków tańca, teatru, sztuk wizualnych zrozumieliśmy, że nie możemy podążać ani jedną, ani drugą drogą.

W „Hello Kitty” pytamy o zagadkę tego życia Anne Frank, o zagadkę człowieka-samego-w-sobie, którą Anne rozwiązała pomiędzy trzynastym a piętnastym rokiem życia. W dwa lata ukrywania się w Oficynie przeżyła utratę dziecięcej naiwności, przeszła przyśpieszone dojrzewanie, które doprowadziło ją do przenikliwego zrozumienia swojej samotności. Jak można dokonać takiego odkrycia, zyskać wewnętrzną wolność, będąc tak bardzo, po wielokroć uwięzionym? Uwięzionym przez historię, przez własną społeczność, własne ciało?

Nie chcieliśmy po raz kolejny opowiadać ze szczegółami tej historii, znanej wszystkim aż nadto, i z boleśnie wiadomym zakończeniem. Chcemy sięgnąć do wewnątrz niej, nie zatrzymując się na powierzchownych, linearnych warstwach dokumentalnych czy psychologicznych. Dlatego podjęliśmy karkołomną próbę prze-czytania „Dziennika” Anne Frank poprzez inne teksty. Odwołując się do słynnej metafory Jana Kotta, potarliśmy tekst „Dziennika” o inne teksty, w tym o tajemniczą bajkę Wolfa Erlbrucha, aby zbadać energię w ten sposób wywołaną.

Nie ma dziś jednej pamięci o Zagładzie, a jej koszmar obserwujemy i przyswajamy w sposób zapośredniczony, niczym odbicie powielone w systemie wielokrotnych luster. Nie ma też jednego języka mówienia na ten temat, którego można z czystym sumieniem używać. Za każdym razem musimy ten język tworzyć, wypróbowując raz po raz jego możliwości, odrzucając to co niepotrzebne, ponosząc klęskę i powracając na nowo. Bo w historii którą odziedziczyliśmy po Anne Frank nic się nie zgadza, rządzi się ona swoją pokrętną logiką, stawia pytania, mnoży paradoksy.



Recenzje:

"hello kitty" czyli "Dzienniki" Anny Frank w teatrze - Helena Dębińska, Gazeta Wyborcza Lublin

"hello kitty" w choreografii i reżyserii Wojtka Kapronia to najnowszy spektakl Lubelskiego Teatru Tańca, oparty na "Dziennikach" Anny Frank - kilkunastoletniej holenderskiej żydówki ukrywającej się wraz z rodziną w latach hitlerowskiej okupacji. >>>

"hello kitty" - własna przestrzeń wolności - Andrzej Z. Kowalczyk, Kurier Lubelski

Jeśli ktoś miałby wątpliwości, czy teatr tańca może i powinien sięgać po tematy ważkie i trudne, powinien zobaczyć najnowszą realizację Lubelskiego Teatru Tańca - "hello kitty" z choreografią Wojciecha Kapronia i w jego reżyserii. >>>

"hello kitty" - Lubelski Informator Kulturalny, nr 1/2013 (styczeń, 2013 r.), Marta Zgierska

Najnowszy spektakl Lubelskiego Teatru Tańca Hello Kitty oparty na Dzienniku Anne Frank, wymownym świadectwie Holokaustu, sytuuje się daleko od jakiejkolwiek kontrowersji. Dzieje się tak na przekór reakcjom, które mogliśmy obserwować na lubelskiej arenie jeszcze przed premierą, a podejście do realizowanego tematu okazuje się jednym z największych atutów tego spektaklu. >>>