Historie, których nigdy nie opowiedzieliśmy

choreografia: Simone Sandroni / Włochy;
asystentka choreografa: Elvira Zuñiga / Niemcy;
światło: Grzegorz Polak;
dźwięk / video: Dariusz Kociński;
taniec: Beata Mysiak, Anna Żak, Ryszard Kalinowski, Wojciech Kaproń


Istnieją historie, których nigdy nie opowiedzieliśmy i takie, których lepiej byłoby też nigdy nie opowiedzieć.
Historie, które sprawiają, że w oczach odbiorców stajemy się wielcy, bądź dramatycznie kurczymy się.

Są chwile, kiedy czujemy potrzebę, aby coś powiedzieć, wyznać, ale opowieść pozostaje uwięziona w gardle oraz pomiędzy słowem zdolnym otworzyć wielkie drzwi a ciszą - oddziela je jedynie niewielka przestrzeń: jak mały kamień na krawędzi urwiska, który z powiewem wiatru lub pod ciężarem motyla, mógłby spaść w przepaść.

Cztery charaktery, cztery osoby „opowiadają” swoje historie: słowami, obrazami, ciałem i ruchem, w ciszy, nie zastanawiając się nad konsekwencjami.
Cztery różne osobowości, zbyt blisko siebie, zarówno w przestrzeni fizycznej jak i czasowej, przesiąknięte sobą nawzajem, walczą o uwagę i intymność.

Rozdrażnieni, jak na niedzielnym obiedzie rodzinnym, chcą znaleźć historię, której jeszcze nigdy nie opowiedzieli.

 


Recenzje:

"Kurier Lubelski" Andrzej Z. Kowalczyk
Bardzo mocnym akcentem trwającego przez ponad tydzień artystycznego "rozruchu" odrestaurowanego Centrum Kultury była sobotnia premiera spektaklu Lubelskiego Teatru Tańca "Historie, których nigdy nie opowiedzieliśmy". >>>