Kosmos

reżyseria, ruch:
Wojtek Kaproń
wizualizacje: Aleksander Janas, Robert Zajac/kilku.com
udźwiękowienie: Konrad Chyl
produkcja: Teatr Centralny – CK w Lublinie
czas: 40 min


„Punkt jako forma nieistnienia, kosmos, bezdźwięczna forma prosta, uzależniona od wewnętrznego napięcia oraz zewnętrznych bodźców, tworzy strukturę linii, która odpowiednio zapłodniona może generować różne typy emocji”


Spektakl został zainspirowana malarstwem Wasilija Kandinsky'ego a także jego tekstami teoretycznymi, w szczególności pozycją "Punkt i linia a płaszczyzna".

 

Recenzje prasowe


[...]Rozważania wielkiego artysty rozwija Kaproń w sposób oryginalny, zgoła zaskakujący. Założenie choreograficzne zrazu "odczłowiecza" tancerza, sprowadza go do roli swego rodzaju znaku graficznego. Stopniowo jednak ten podstawowy znak, ożywiony punkt, najpierw wyznacza wielowymiarową przestrzeń, a później wręcz ją wypełnia. Początkowo można przy tym odnieść wrażenie chłodu i beznamiętności, ale wcale nie znaczy to, że spektakl pozbawiony jest ładunku emocjonalnego[...]
[...]Tańczy po mistrzowsku, bowiem krytycy od dawna przyznają, że Kaproń należy do najściślejszej czołówki polskich tancerzy. Już tylko to daje pojęcie o jego choreograficznej wyobraźni, ale na tym jeszcze nie koniec. W swoim spektaklu idzie on znacznie dalej. Tworzy sugestywną wizję uniwersum, w której nietrudno dostrzec echa teorii Wielkiego Wybuchu. I umieszcza ją w świetnie wykreowanych (przez Aleksandra Janasa i Roberta Zająca) przestrzeniach wizualnych oraz dźwiękowych. Śledzenie owej drogi od punktu do makrokosmosu jest doświadczeniem niezwykłym, zgoła fascynującym[...]
"Wymiary przestrzeni" Andrzej Z. Kowalczyk Kurier Lubelski


[...]"kosmos", stworzony przez Wojciecha Kapronia (tancerza LTT) wspólnie z niezależną grupą kilku.com(AleksanderJanas,RobertZając)[...]

[...]Punktem wyjścia dla "kosmosu" LTT były prace teoretyczne Wasilija Kandinsky'ego, jednego z fundatorów XX-wiecznej awangardy plastycznej. Jego próby wypowiedzenia w języku problemów, z którymi mierzył się malarz abstrakcjonista zainspirowały Kapronia do stworzenia i wytańczenia choreografii przekładającej dwuwymiarowy świat linii i punktów na trójwymiarowy model sceniczny. Poruszenia tancerza w kubicznej przestrzeni, prześwietlonej kolorowymi projekcjami, zatopionej w muzyce uruchamiają grę form, asymetryczny i pozbawiony fabuły abstrakcyjny "przedmiot do oglądania", dzieło-syntezę sztuk. Jest w tym zamyśle jakaś, właściwa awangardzie rzetelność poszukiwania własnych ścieżek wyrażania.[...]
"Kręgi utopii Wojciecha Kapronia" Grzegorz Kondrasiuk Gazeta Wyborcza

[...]Kaproń zadeklarował, że zależy mu „na tym, aby wyeliminować przypadkowość, spontaniczność, improwizację”, więc dokładnie na tym samym, co Kandinsky’emu przy malowaniu Zielonej pustki i kilku innych dzieł z tego ascetycznego okresu. Jak to zatem się dzieje, że kosmos wyzwala ogromne pokłady emocji? Otóż Wojciech Kaproń, którego taniec jest jak zwykle perfekcyjny i stanowi jakość samą w sobie, miał tę odwagę, że jako absolutnie równoprawny komponent kreacji potraktować przestrzeń wizualną, która za sobą niesie te znaczenie rewolucyjne, pozwalające mi wykrzykiwać o historycznym dla teatru tańca[...]
Taniec i sztuka. Po 12. edycji Spotkań Teatrów Tańca/Andrzej Molik

[...]Debiut choreograficzny Wojciecha Kapronia zaskakuje swym charakterem. Wojciech Kaproń, biorąc myśl czołowego rosyjskiego abstrakcjonisty za inspirację w swojej pracy, zdecydował się na spektakl zdecydowanie abstrakcyjny. Wolny od budowania postaci, zgłębiania „relacji międzyludzkich”, skupiony wyłącznie na formie. Na scenie stara sam się odczłowieczyć: „odciąć od możliwych interpretacji psychologicznych, czy fabularnych”[...]
Kulturaenter Witold Mrozek Obrazki z festiwalu?


[...]„Kosmos” Lubelskiego Teatru tańca należy do nielicznych dzieł, które dają poczucie obcowania z pięknem. Wszystko jest tu doskonałe i przemyślane – muzyka, ruch, światła, wizualizacje, współgrają ze sobą, tworząc idealnie zespoloną całość. Minimalistyczna muzyka, której potężne, tajemnicze, trochę przerażające dudnienia przypominają głosy wnętrza ziemi, jest zintegrowana z przedstawieniem, tworzy zgrabne tło i mimo swej wyrazistość nie odwraca uwagi widza od tańca. Dzięki operowaniu cieniami, staranne, ekonomiczne i dokładnie przemyślane ruchy Wojciecha Kapronia potrajają się, zyskują nową perspektywę.

Udział w tym przedpremierowym jeszcze pokazie był przeżyciem nieomal mistycznym. Przyszłoroczna premiera zapewne będzie jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych Lublina.[...]
Nowa siła krytyczna Kosmiczne doznanie Justyna Czarnota

[...]„Kosmos” pozbawiony jest fabuły, czy zbędnych rekwizytów, tu liczy się tylko sylwetka ubranego na czarno wykonawcy i różnorodne kształty w tle. Przez kilka pierwszych chwil widowiska widzimy Wojciecha Kapronia spuszczającego się powoli na linie, wkraczającego do „kosmosu”. Świata rządzącego się ściśle określonymi regułami opartymi na teoretycznych rozważaniach Wasilija Kandinsky`ego zawartych w pracy „Punkt i linia a płaszczyzna”, którą inspirowali się twórcy. Żaden z ruchów nie jest tu przypadkowy. Proste, niespieszne, ale efektowne gesty są starannie zaplanowane. Płaszczyzna zostaje zagospodarowana według zasad wzajemnych zależności emocji i położenia form geometrycznych - w tym wypadku położenia ciała na niewielkiej scenie. Zasady tworzenia abstrakcyjnego dzieła malarskiego tu zastosowane zostały do sztuki perfekcyjnego poruszania się. Niesamowite wrażenie wywierają na mnie wizualizacje, za które odpowiedzialni są Aleksander Janas i Robert Zając.[...]
Nowa siła krytyczna, Wioleta Rybak Kosmicznie doskonałe